Fundacja Podaruj Życie - białaczka, przeszczep szpiku - Fundacja dzieciom OPP Urszuli Smok

numer konta

Urszula Grabowska o dawstwie szpiku

Co sprawilo, że zainteresowala się pani tematem dawstwa szpiku kostnego?

Ponad 3 lata temu, Pani Urszula Smok, prezes Fundacji „Podaruj Życie”, zwrócila się do mnie z prośbą, abym przeczytala listy osób zmagających się z chorobą nowotworową podczas corocznego Marszu Nadziei i Życia w Urzędzie Miasta Krakowa. Listy te i zawarte w nich wyznania i marzenia, ogromnie mnie wzruszyly. Zmusily do zastanowienia nad tym, jakie mam szczęście, jakie możliwości daje mi to, że jestem zdrowa. Bardzo zaimponowala mi tez życiowa historia i postawa Pani Prezes, która sama, po wygranej walce z chorobą postanowila zamienić swoje życie w slużbę, aby nieść nadzieję i pomoc innym. I która nie ustaje w tej walce już tyle lat…

Czy trudno było podjąć decyzję o przebadaniu się na potencjalnego dawcę?

Nie. Wlaściwie podjęlam tę decyzję z impulsu. Wlaśnie podczas tamtego Marszu, ponieważ Fundacja prowadzila wtedy także akcję informacyjną, a także badania pozyskiwania potencjalnych dawców. Odczulam glęboką wewnętrzną potrzebę i gotowość, plynącą ze świadomości, że mogę zrobić coś bardzo potrzebnego i dobrego. Ale także dlatego, że nie chcialam być goloslowna.Chcialam podeprzeć przykladem to, że namawiam do tego gestu innych…   

Czy samo badanie na potencjalnego dawcę było skomplikowane?

Nie. Wolontariusze udzielili mi bardzo obszernych informacji. Zresztą można je również znaleźć w bardzo klarowny sposób wylożone na stronie internetowej Fundacji… Przeprowadzono ze mną tzw. wywiad kwalifikacyjny, czy nie mam zdrowotnych przeciwskazań, a potem pobrano mi krew, dokladnie w taki sposób jak podczas każdego rutynowego kontrolnego badania. Nie znam dokladnie poźniejszych procedur, ale trwalo to ok. pól roku, zanim otrzymalam informację, że mogę być potencjalnym dawcą i że trafilam do krajowego rejestru. Od tej pory zaczęlam tez bardzo świadomie dbać o siebie, o swoje zdrowie, aby zachować ciąglą gotowość na wypadek, gdybym to ja stanęla przed szansą na to, aby "podarować komuś życie".

W jaki sposób spróbowalaby Pani przekonać innych do tego, że warto takie badanie zrobić?

Życie jest CUDEM!!! Nie ma nic cenniejszego od zdrowia i Życia.To wręcz niesamowite, ze możemy w jakimś sensie wspóluczestniczyć w tym Boskim przywileju, jakim jest dar Życia. Robiąc w istocie tak niewiele, możemy tak wiele zdzialać. Na początek wystarczy tylko oddać krew, potem jeżeli spotka nas to wyróżnienie, zostaniemy wybrani jako dawca, procedury są waściwie równie nieinwazyjne, równie bezbolesne i calkowicie bezpieczne, ponieważ szpik zdrowego czlowieka podlega ciąglej regeneracji , tak jak krew, w przypadku honorowego krwiodawstwa.Nie ma się czego bac. Strach w tym wypadku to zly doradca i plynie tylko i wylącznie z niewiedzy na temat dawstwa. Zachęcam i namawiam, aby zglębić temat i powiedzieć Życiu TAK. We mnie caly czas tli się nadzieja, ze zostanę kiedyś wybrana, ze dzięki mnie znów przed kimś otworzy się świat. Dobra energia zawsze wraca. A czlowiek jest tylko tyle wart, ile jest w stanie dac z siebie innym… 

Pani poszla o krok dalej, bo od kilku lat wspiera dzialania Fundacji "Podaruj Życie", która m.in. prowadzi badania na potencjalnych dawców oraz szczególnie wspiera osoby chore na bialaczkę. To wymaga zaangażowania i czasu, a tego Pani na pewno w tym zawodzie permanentnie brakuje. Mimo to jakoś się to Pani udaje…

Od dluższego czasu odzywa się we mnie glęboka potrzeba dzielenia się z innymi, dzialania na rzecz potrzebujących. Czuję wdzięczność za wszystko co dostalam od losu, chcialabym w jakimś sensie wyrównać ten dlug…Bardzo chętnie wspieram różne inicjatywy i dzialania, ale nie lubię afiszować się z tym. Choc wlaściwie od niedawna wychodzę z tzw. cienia…dojrzalam do świadomości, że mój przykład może także innych pociągnąć do niesienia dobra. A Pani Ula, prezes Fundacji, delikatnie zachęca mnie do tego i namawia. Potrzeby są ogromne, pomagam, ale wiem, że należaloby więcej…
Staram się też wspierać, na miarę mojego domowego budżetu, różne inicjatywy także finansowo…ale wcześniej robię dokladne rozeznanie, czy pieniądzę trafiają w dobre ręce i czy zostaną dobrze wydane. Pani Ula Smok każdą zlotówkę zamienia w przyslowiowe zloto. Dlatego proszę i namawiam, Firmy, Instytucje, a także osoby prywatne również o finansowe wsparcie dzialań statutowych Fundacji. Jest wiele możliwości. Bardzo wygodną i zupelnie nie obciążającą formą pomocy jest np.przeznaczenie  1% podatku dochodowego na dzialania Organizacji Pożytku Spolecznego. Fundacja „Podaruj Życie” jest taką organizacją. Każda zlotówka to większa szansa na czyjeś życie. A badania przesiewowe na potencjalnych dawców są bardzo drogie. Dlatego tez nasze krajowe rejestry sa ciągle ubogie. Tym większe podziękowania  należą się Tevie i jej pracownikom, za gotowość do czynienia dobra, i wrażliwość na potrzeby innych.